Nie pamiętam kiedy ostatni raz tak dobrze bawiłem się na imprezie z pracy, jak w ostatni piątek, gdy wszyscy razem żegnaliśmy obecnego kierownika regionalnego, kierownik regionalny Jaworzno. Pan Maurycy przeprowadza się do innego miasta i to tam obejmie stanowisko kierownika regionu w naszej firmie. Praca w sprzedaży nierzadko daje się we znaki osobom ją wykonującym, dlatego nie mogę powiedzieć, by relacje między mną a kierownikiem zawsze były idealne. Wiele razy zdarzyło nam się pokłócić, a ja nie raz w myślach określałem przełożonego niesympatycznymi określeniami. Podejrzewam, że on w stosunku do mnie zachowywał się podobnie.

Mimo okazjonalnych zgrzytów i kłótni nasze stosunki wyglądały jednak bardzo poprawnie i na pewno nie żywię do pana Maurycego żadnej urazy. Był dobrym kierownikiem sprawiedliwie traktującym swoich podwładnych. Jeśli ktoś zasłużył na pochwałę i premię – otrzymywał je. Podobnie było w przypadku nagan, których jednak wolę nie wspominać.

Na imprezie pożegnalnej pana Maurycego było chyba z czterdzieści osób. Spotkanie rozpoczęło się w eleganckiej restauracji, a skończyło w pubie połączonym z dyskoteką. To ciekawe, że pożegnanie kierownika okazało się być najlepszą imprezą integracyjną wszechczasów.

Zostaw komentarz