Tym, co po długim dniu pracy w charakterze kierownika regionalnego w Kaliszu odpręża mnie najbardziej na świecie są gry planszowe, logiczne, karciane i moje ulubione kalambury! Ludzie w dzisiejszych czasach preferują spędzać wolny czas siedząc przed telewizorami, grając w gry komputerowe lub przeglądając internetowe portale społecznościowe, natomiast ja swojej rodzinie wbiłem zamiłowanie do wspólnych gier i zabaw. Myślę, że moja pasja do takiego spędzania wolnego czasu pochodzi jeszcze z okresu dzieciństwa, gdy wieczory spędzane nad warcabami czy grzybobraniem było regułą. W moich czasach dziecięcych w domu mieliśmy co prawda telewizor, jednak puszczane w nim audycje nie mogły konkurować z pięknem wspólnego spędzania czasu z rodziną. Niektórzy na półkach w domu mają mnóstwo książek czy dokumentów – w moim domu półki przepełnione są grami i puzzlami, wśród których znaleźć można nawet takie sprzed dziesięciu-dwudziestu lat.

Spędzając większą część dnia w pracy na wykonywaniu obowiązków kierownika, kierownik regionalny Kalisz, po powrocie do domu mam ochotę nie myśleć o pracy zawodowej i umysł wypełnić czymś innym, o wiele bardziej przyjemnym – zabawami. Tuż po późnej kolacji zasiadam z żoną i dziećmi przy dużym rodzinnym stole i wyciągam grę, której danego wieczoru mamy zamiar się poświęcić. Często wybierane są kalambury, bo dzięki nim można się nieźle naśmiać i zapomnieć o zmartwieniach. Ulubioną grą mojego syna jest Monopol, córka lub opowiadać historie w „Dawno, dawno temu”, a żona całymi wieczorami grałaby w chińczyka. Cieszę się, że moja rodzina potrafi spędzać czas na wspólnych zabawach!

Zostaw komentarz