Podejrzewam, że jestem jednym z najoryginalniejszych kierowników regionalnych w całej Polsce, i nie chodzi mi tu o życie zawodowe, które zapewne jest zbliżone do każdego innego kierownika (kierownik regionalny Szczecin), a o życie prywatne, a dokładnie o moją pasję związaną z gotowaniem i pieczeniem.

W mojej rodzinie od dawien dawna to kobiety były związane z gotowaniem, pichceniem i ucieraniem ciast, a mężczyźni ograniczali się jedynie do okazjonalnego wstawienia wody na herbatę. Mój ojciec nie potrafiłby nawet usmażyć sobie jajecznicy, bo pewnie nie wiedziałby, że na patelni trzeba rozgrzać trochę masła i dorzucić cebuli. Cóż, role w mojej rodzinie od zawsze były tak tradycyjne jak tylko można sobie to wyobrazić.

Pierwszą osobą odbiegającą od tradycji i ideału jest mój starszy brat, który mimo sprzeciwów ojca został swego czasu modelem na pokazach, a później poświęcił się organizacji różnego rodzaju eventów i przyjęć. Modelling to niezbyt męskie zajęcie, zwłaszcza w mniemaniu naszego ojca, dlatego mój brat został prekursorem zmian w naszej rodzinie.

Ja także nie stosuję się do wzorców powielanych w kolejnych pokoleniach, a to dlatego, że moją wielką pasją jest gotowanie. Codziennie od ósmej do szesnastej wykonuję obowiązki kierownika regionalnego, by po powrocie do domu zacząć eksperymentować ze smakami i tworzyć cuda z jedzenia. Uwielbiam kombinować, łączyć i kreować nowe smaki i nie obchodzi mnie, że ktoś może uznać to za niemęskie. Ponoć najlepszymi kucharzami na świecie są właśnie mężczyźni!

Zostaw komentarz