Moja ścieżka rozwoju do stanowiska kierownika regionalnego wygląda pewnie bardzo analogicznie do ścieżek kariery innych osób pracujących na takim samym stanowisku, jak ja.

Tuż po studiach ekonomicznych, czyli blisko dwadzieścia lat temu dzięki znajomości z kierownikiem działu sprzedażowego w pewnej firmie zatrudniłem się jako zwykły asystent księgowego. W tamtym czasie moja praca była dość nudna, pracochłonna a do tego bardzo słabo płatna, jednak wiedziałem, że nie ma się co zrażać początkami w branży i trzeba poczekać do momentu, gdy będę miał możliwość awansowania. Na awans czekałem ponad dwa lata, a gdy w końcu nastąpiła upragniona chwila przejścia na inne stanowisko, okazało się, że zostałem, wbrew swoim planom, nie samodzielnym księgowym, a jakimś specjalistą od pozyskiwania klientów. Mimo początkowej niechęci i obaw dość szybko zacząłem czerpać wiele przyjemności z pracy w sprzedaży, która jawiła mi się jako najciekawsze zajęcie z możliwych. Po zajęciu stanowiska specjalisty dość szybko dostałem się na posadę kierownika działu, później kierownika oddziału firmy.

Po 18 latach pracy w jednej firmie, czyli dwa lata temu, nagle zostałem poinformowany o awansie na kierownika regionalnego, kierownik regionalny Zielona Góra. poprzedni kierownik rezygnował z pracy z powodu jakichś problemów osobistych (chodziły słuchy, że był uzależniony od alkoholu), dlatego to ja zostałem nowym kierownikiem.

Zostaw komentarz