Pochodzę z niewielkiej miejscowości położonej 40 km na północny wschód od Warszawy. W miejscu, w którym się urodziłam i w którym wychowałam nie ma wielu miejsc pracy i możliwości na szybki rozwój zawodowy. Ludzie pracują w sklepach, w urzędach i w kilku niewielkich zakładach pracy, które niestety nie pokrywają zapotrzebowania na miejsca pracy. Od małego rodzice powtarzali mi, że w rodzinnej miejscowości nie ma dla mnie przyszłości, dlatego na studia i do pracy powinnam się wybrać do jakiegoś dużego miasta, najlepiej do Warszawy, która na pewno zagwarantuje mi posadę w jakiejś dużej firmie.

Po skończeniu studiów dostałam się na stanowisko młodszego specjalisty ds. sprzedaży w firmie zajmującej się sprzedażą usług finansowych. Początkowo nie chciałam pracować w sprzedaży, jednak gdy z miesiąca na miesiąc zaczęło mi coraz lepiej iść, a ja zostałam awansowana na pełnego specjalistę, poczułam, że może przez przypadek znalazłam swoje miejsce na ziemi. W ciągu dziesięciu lat udało mi się zrobić szybką i zawrotną karierę w sprzedaży, a co najważniejsze to wszystko udało mi się osiągnąć bez żadnych znajomości. Teraz jestem kierowniczką regionu, kierownik regionu Warszawa, mam ogromny gabinet i mnóstwo zadań do realizacji, jednak nie narzekam.

Rodzice są ze mnie ogromnie dumni i cieszą się, że udało mi się wyrwać z małej mieściny i zrobić karierę w stolicy. Moja historia pokazuje, że dla chcącego nic trudnego i nawet osoby z niedużych miejscowości mają szansę zaistnieć w Warszawie i pokazać na co je stać.

Zostaw komentarz